Napisane przez: rolniczy | 29 marca 2011

Roboty udojowe – inwestycja czy zbytek?

Od trzech dekad trwają intensywne prace nad automatyzacją procesu udoju. Zaprzęgnięcie do tego celu iście kosmicznych technologii zaowocowało skonstruowaniem robota udojowego. Nie tak dawno obchodziliśmy dwudziestą rocznicę zainstalowania pierwszego robota udojowego Lely Astronaut w farmie mlecznej w Holandii (1992 r.). Okazuję się jednak, że te naszpikowane elektroniką urządzenia nie są pozbawione wad, a ogromne pieniądze włożone w ich zakup zwracają się producentom mleka jedynie w sposób pośredni.

Inwestycja czy zbytek?

Robot udojowy to wydatek rzędu pół miliona złotych. Taka kwota przekracza możliwości inwestycyjne zdecydowanej większości polskich producentów mleka. Czy mają czego żałować? Jeśli się dokładnie przyjrzeć – lista zalet robotów udojowych nie jest zbyt długa. Sprawdźmy to.

Uwolnienie z kieratu nadzieją dla młodych

Zaletą wymienianą często na pierwszym miejscu (szczególnie na Zachodzie, gdzie komfort życia jest traktowany z większą uwagą niż w Polsce) jest uwolnienie się producentów mleka od codziennego obowiązku doju. Na Zachodzie doskonale zdają sobie sprawę z tego, że uciążliwe obowiązki związane z produkcją mleka skutecznie odpychają młody rolników, którzy mają do przejęcia po rodzicach często duże i bardzo duże stada krów mlecznych. Właśnie dlatego impuls do dążenia do automatyzacji (robotyzacji) udoju był na Zachodzie szczególnie silny. Roboty udojowe uwalniają rolników od obowiązków wykonywania czynności związanych z udojem, jednak nie zwalniają z obowiązków ciągłego doglądania stada. Uwolnienie się od obowiązków można połączyć z kolejną zaletą czyli oszczędnością czasu, który można przeznaczyć na pozostałe prace w gospodarstwie np.  minimalizowanie negatywnych skutków pracy robotów udojowych o czym w dalszej części .

Oszczędność zdrowia… w sanatorium

Cel szczytny ale czy argument słuszny? Wilgoć w oborze, amoniak, schorzenia układu mięśniowego dojarza – tego typu negatywne zjawiska zauważają głównie… producenci robotów udojowych. Każdy rolnik – producent mleka wie, że praca przy doju to tylko mały wycinek ogromu ciężkiej pracy w gospodarstwie rolnym. Czy automatyzacja drobnego, ostatniego etapu długiego procesu produkcji mleka wpłynie pozytywnie w sposób zauważalny na zdrowie rolnika? Wpłynie… ale negatywnie na jego kieszeń. Jeśli mamy już do wydania pół miliona złotych to lepszym i tańszym rozwiązaniem jest wycieczka do sanatorium, a nawet wiele takich wyjazdów w ciągu roku.  Podążając podobnym tokiem rozumowania można byłoby zakazać wszelkich prac w gospodarstwie rolnym do czasu aż producenci sprzętu wyprodukują roboty do wszystkiego.

Prestiż krowom obojętny

Rolnik z robotem staje się sławny na całą okolicę, region i jeszcze do niedawna na całą Polskę. Czy to jest konieczne w produkcji mleka? Chyba nie. Być może są tacy, którym to potrzebne, jednak jest pewne – krowy nie jedzą prestiżu, prestiż nie podnosi wydajności krów, wpływ prestiżu na produkcję mleka jest zerowy.

Robot tylko dla elitarnych krów

Proces przyzwyczajania krów do robota udojowego trwa etapami kilka tygodni. Pewne jest, że ok. 5-10% stada robota nie polubi i nie będzie z własnej woli z niego korzystać. Dopóki się nie pozbędziemy tych krów, musimy je samodzielnie pilnować. Kolejne krowy „do odrzutu” to te, które pomimo że polubiły robota udojowego, to posiadają nieforemne wymię, z którymi nie radzi sobie kamera lub czujniki laserowe ramienia robota.

Więcej mleka…gorszej jakości

Częstsze, dobrowolne doje zwiększają wydajność krów, jednak przy jednoczesnym spadku jakości mleka. Podobno można temu zapobiec poprzez lepsze (droższe?) żywienie i odpowiednią pracę hodowlaną. I tu koło się zamyka. Jeśli dążenie do poprawienia jakości mleka popsutego przez robot udojowy będzie pochłaniać dodatkowe nakłady finansowe i czasowe (w tym czas, który zaoszczędził nam robot) to wypada podziękować robotowi za pomoc.

Tym, który nie zbrzydły roboty polecam filmiki z prezentacji ich działania -> zobacz roboty udojowe w akcji.

Reklamy

Responses

  1. Artykuł taki, że szkoda gadać. Nic praktycznie tu jest prawdą i widać, że osoba nie wie o czym pisze. Pracuję w gospodarstwie rolnym przy 4 robotach i jest super:) a o tej gorszej jakości mleka to już się naśmiałam. Człowieku, może najpierw wypadałoby popytać praktyków, a nie pisać bzdury wyssane z palca??

  2. nastawienie z góry negatywne 🙂 niczym nie poparte… jedynie własne przemyślenia…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: